To może być najważniejszy film o Facebooku. Jutro wielka premiera
"The Social Reckoning: W sieci konsekwencji" to wyczekiwany film o Facebooku, będący kontynuacją kultowego "The Social Network". Kinowa premiera już jutro, 9 października 2026.
Facebook Zuckerberga na cenzurowanym
Aaron Sorkin podjął się nie lada zadania. Postanowił nakręcić kontynuację hitu sprzed 16 lat, który ma szansę stać się kolejnym filmem na miarę naszych czasów. Jak się okazuje, jeden film o Facebooku, to za mało. Rzeczywistość zmusiła do nakręcenia jeszcze jednej części.
Krytycy jednak są tego samego zdania - "The Social Reckoning" to absolutnie nie jest "The Social Network 2". Choć faktycznie wystąpi tam także postać Marka Zuckerberga i za scenariusz odpowiada ten sam twórca - Sorkin. Ale na tym podobieństwa się raczej kończą. Teraz Sorkin wziął wszystkie sprawy w swoje ręce i zastąpił za kamerę Davida Finchera. I nie oznacza to wcale, że film jest zły. Jest zdecydowanie inny i takie było zamierzenie.
O czym jest drugi film o Facebooku?
Aby była historia, musiała być kontrowersja. Akcja zatem skupia się na aferze z października 2021 roku, związana z tzw. The Facebook Files. Bohaterką jest inżynierka Frances Haugen (Mikey Madison), która wraz z dziennikarzem śledczym dziennika Wall Street Journal obnaża prawdę na temat świadomych działań Facebooka prowadzących do pogorszenia stanu psychicznego użytkowników. Film przedstawia kulisy śledztwa, w którym Frances decyduje się wynieść z firmy tajne dokumenty.
W roli Marka Zuckerberga zobaczymy Jeremy'ego Stronga, którego można kojarzyć z serialu "Sukcesja".
Polska premiera kinowa odbędzie się już jutro, 9 października 2026.