Jednak to sci-fi roku. Finał najpopularniejszym odcinkiem w historii
Nikt nie spodziewał się, że ostatni odcinek “Latarni” odbije się w mediach aż tak szerokim echem. Występ Aarona Pierre’a i Kyle’a Chandlera, który był częścią uniwersum DC, zakończył się na dobre. Ale widzowie długo będą pamiętać.
Nie było smoków, ale były pierścienie
Mówi się, że miarą sukcesu serialu tak naprawdę nie jest liczba widzów oglądających pierwszy odcinek, ale liczba widzów oglądających ten ostatni. Nic w tym dziwnego. Łatwo jest namówić do obejrzenia premiery niż potem zatrzymać widza przed ekranem. I oto finałowy odcinek stał się miarą sukcesu “Latarnii” - serialu HBO. Zanotował on najwyższą oglądalność w sezonie.
Latarnie. Finałowy odcinek najpopularniejszy w historii
I tu jest mowa jedynie o dużych liczbach. I tak, pierwszy odcinek w ciągu pierwszych trzech dni, obejrzało 9,3 miliony widzów HBO i HBO Max. Finałowy odcinek podniósł tę liczbę do 10,5 miliona, z czego 7,2 milionów w samych Stanach Zjednoczonych. Można powiedzieć, że Amerykanie wręcz zakochali się w “Latarniach”.
Powinni nakręcić drugi sezon
Taki wynik oglądalnościowy powinno zapewnić “Latarniom” drugi sezon. Jak widać, widzów nie zabraknie. Poza tym, ostatni odcinek doskonale przygotował niektóre wątki pod kontynuację. Kontynuacja całej historii musiałaby mieć jedynie dalszy ciąg na Ziemi, jak zasugerował główny bohater.